Chile
Z tej części wyprawy pamiętam tylko żar z nieba a w zamian piękne widoki i jeszcze piękniejsze drogowe serpentyny.
Chile - Argentyna
Kierowca naszego busa i jego towarzysze to serdeczni ludzie. Nie mówią dużo, po wielogodzinnej podróży nie zdradzają oznak zniecierpliwienia naszym towarzystwem. Całą drogę spokojni, małomówni. Darmowa herbata i hotdog nie są wliczone w cenę przejazdu. To w imię przyjaźni polsko-chilijskiej. Ale nie tylko dlatego podróż busem wydaje się lepsza. Można też uniknąć większej kontroli na granicy. Kierowcy znają urzędników, bo wyruszają w tę trasę nie pierwszy raz. Dzięki drobnej łapówce dla celników ułatwiają nam przejazd przez granicę bez rutynowej kontroli, choć swoje w korowodzie samochodów i tak musimy odstać.